NOTES/NOTEBOOK

Galeria Węglin, Lublin, 17.11-15.12. 2011r.


IDEA I REALIZACJA:
Ludomir Franczak
UCZESTNICY:
Michael Ackerman, Karolina Bogdanowicz, Robert Curgenven, Marcin Dymiter, Emil, Magdalena, Radosława Franczak, Piotr Emanuel Kraus, Ernö Niżałowski, András Nun, Daniel Odija, Alice Østerbøg, Denis Stalmakov, Attila Stark, Janusz Turkowski, Paweł Żyliński.

Projekt zrealizowany dzięki pomocy finansowej Samorządu Województwa Pomorskiego i Dzielnicowego Domu Kultury „Węglin”.





Węglin Gallery, Lublin, 17.11-15.12. 2011.


IDEA AND REALISATION:
Ludomir Franczak
PARTICIPANTS:
Michael Ackerman, Karolina Bogdanowicz, Robert Curgenven, Marcin Dymiter, Emil, Magdalena, Radosława Franczak, Piotr Emanuel Kraus, Ernö Niżałowski, András Nun, Daniel Odija, Alice Østerbøg, Denis Stalmakov, Attila Stark, Janusz Turkowski, Paweł Żyliński.

Project realized with financial support of Pomorskie Voivodeship, and DDK „Węglin”.

OPUSZCZONE/ABANDONED

Wystawa w BGSW związana jest ze zmianą naszego miejsca zamieszkania. Po 6 latach w Słupsku przeprowadziliśmy się do Lublina. Nagle w krótkim czasie musieliśmy zapakować wszystkie nasze rzeczy, odkrywając przy okazji ile z nich jest absolutnie zbędnych. Przeprowadzce towarzyszy nieuchronna konieczność podsumowania ostatnich 6 lat, jednocześnie refleksja nad miejscem skazanym na wieczną wędrówkę. Nagle odbywamy podróż w kierunku przeciwnym do tego, który odbyli bohaterowie poprzedniego projektu "Ruchomy pamiętnik". Opuszczamy miasto, ludzi, ale także nasz dom wybudowany przez Niemców na początku XX wieku. Dom, który opuszczany był już kilka razy przez poprzednich swoich mieszkańców. Moja wystawa składa się z rzeczy, które pozostawiamy za sobą: wystawki niepotrzebnych przedmiotów, które zwiedzający mogą zabrać ze sobą, oraz aukcji internetowej rzeczy, z którymi czuję się jeszcze jakoś związany. Te drugie wyeksponowane są na półkach i platformie, które zrobiłem z drewna odzyskanego z rozebranych elementów domów zbudowanych w Słupsku przed 1945r.






My exhibition in Baltic Gallery is connected to the change of our place of living. After 6 years in Slupsk we moved out to Lublin. Suddenly, in a short period, we had to pack all our things, discovering by this chance, how many of them are absolutely needless. The move is connected with need of the recapitulation of the last 6 years, and the reflection over the place condemned to the ever lasting move. All of sudden we travel oposite direction to the people who were main characters in the last project - "Mobile diary". We leave the town, people, and our house built by Germans in the begining of XX century. The house, that had beed abandoned a few times before by it's inhabitants. My exhibition consists of the things, that we leave behind: some of them to take away by spectators, some - more valuable for me - send on sale in internet auction. These are exhibited on the shelfs, and a platform that I made out of wood recycled from the houses built in Slupsk before 1945.

OFF CENTRE, SOPOT

OFF Centre/Poza Centrum, Sopot, 14-17.07.2011, instalacja w windzie, akcja, warsztaty dla mieszkańców bloku, wspólnie z Marcinem Dymiterem/ lift installation, workshops, action for building inhabitants, together with Marcin Dymiter.




dwa dni później/two days later:


RUCHOMY PAMIĘTNIK/BOOKIE

BOOKIE, Warszawa, 26.06-31.07, "Ruchomy Pamiętnik" na wystawie w BLA (kurator Honza Zamojski)/ "Mobile diary" at Bookie show in BLA - Warsaw (curated by Honza Zamojski)



fot. Honza Zamojski

ERFT felieton radiowy

Zapraszam do wysłuchania felietonów radiowych autorstwa Pani Marii Woś z Radia Wrocław dotyczących projektu ERFT, oraz mojej Babci:

WYDAWNICTWA/PUBLICATIONS

Nowa strona z zebranymi publikacjami tutaj...


New site with selected publications here...

RUCHOMY PAMIĘTNIK KSIĄŻKA

W ramach projektu "Ruchomy Pamiętnik" ukazała się trzyczęściowa publikacja.


Within "Mobile diary" project I edited the book, which is avaliable in selected bookshops.

RUCHOMY PAMIĘTNIK/MOBILE DIARY

Od czerwca 2010 trwa projekt "Ruchomy pamiętnik". A 2-3 grudnia jego zakończenie w Słupsku w przestrzeni miasta, Galerii Interdyscyplinarnej MCK i w Spichlerzu Richtera.
Rdzeniem całości jest pomysł trójki twórców wywodzących się ze Słupska: pisarza Daniela Odiji, muzyka Marcina Dymitera, oraz artysty wizualnego Ludomira Franczaka. Projekt „Ruchomy pamiętnik” to artystyczne działania na granicy reportażu, literatury, muzyki, video. Głównym założeniem jest prezentacja relacji pokolenia pionierów, którzy po 1945 roku przybyli na "ziemie odzyskane" - w tym przypadku do miasta Słupska położonego nad morzem Bałtyckim. Historia ma stać się bodźcem do powstania nowatorskiego dzieła o współczesnej formie.
„Problemy historii miejsca, tożsamości są nam szczególnie bliskie. Dorastaliśmy w latach 70. i 80. kiedy temat historii ziem odzyskanych przed 1945 praktycznie nie istniał. Pamiętamy tylko tajemnicze wycieczki autokarowe niemieckich staruszków. Ich autobusy zawsze zatrzymywały się w centrum miasta na placu Zwycięstwa. Nikt jednak nie pytał po co oni przyjeżdżają?"

THE INDIANS

26.09 we Flensburgu (Niemcy) swoją premierę miał nowy projekt audio_video z australijskim muzykiem Robem Curgenvenem "The Indians" oparty na taśmach video znalezionych przeze mnie w słupskim komisie. Przedstawiają one życie niemieckiej pary emerytów mieszkających w bloku z wielkiej płyty. Filmują oni siebie, mieszkanie z meblościanką, widok z okna, spacer wśród bloków. Kadry są długie i statyczne.


26.09 in Flensburg (Germany) took place the prime performance of "The Indians"- a new a/v project made with australian musician Rob Curgenven. Visually it is based on found footage from one of Slupsk's second hands. Video tapes of an olderly German couple living in a suburb of a big town. They film themselves, their flat, view through the window, a walk at the suburb. The shots are long and static.

ERFT

Od 18.09 do 17.10.2010 w Galerii Fotografii Muzeum Narodowego w Gdańsku wystawa ERFT, podsumowująca moje poszukiwanie dziadka i cały projekt. W ramach wystawy wydana również została książka ERFT w dodatkowych 50 egzemplarzach z płytą dvd.


From 18.09 until 17.10.2010 in Gallery of Photography of the National Museum in Gdansk there is ERFT exhibition, which close my project. Within the project there was also published a special edition of 50 ERFT books with dvd record.

more/więcej...

DWA POKOJE/TWO ROOMS

Dwa Pokoje to wspólna wystawa Magdaleny i Ludomira Franczak. Jak w każdej rodzinie - tworzy ona pewną całość, ale jednocześnie kreuje osobny świat w poszczególnych pomieszczeniach. Nie ma tu wspólnego miejsca spotkań na przecięciu przestrzeni. Za zamkniętymi drzwiami każdego z dwóch pokoi Galerii nad Wisłą w Toruniu powstają osobne projekty. Ale czy dwie osoby, mające wspólny dom, syna, spędzające ze sobą większość czasu są w stanie robić rzeczy diametralnie różne? Czy po otwarciu drzwi okaże się, że powstały dwa różne projekty, czy może lustrzane odbicia? Bez wzajemnych konsultacji, w zaciszu własnego umysłu, pokoju rodzi się pomysł, którego finał jest zaskoczeniem - zarówno dla widzów, jak i samych artystów. Test na to, jak po wspólnych 6 latach podobnie/różnie myślimy.


“Two rooms” it is an exhibition of Magdalena and Ludomir Franczak. Just like in every family – it shows integrity, but in the same time creates two separate worlds in each room. There is no common space on the cross. Behind closed door of each room of the Gallery on the Vistula in Torun, separate projects are being brought to live. But is it possible, that two people having common home, son, spending most of the time together, can create two absolutely different things? Or will it show up, after the door are opened, that they are the mirror reflections? Without consulting each other, in a quiet space of the own mind/room, the idea is born. And the final effect is a surprise as well for the audience, as for the artists themselves. The test - how common/different is our thinking after 6 years together.

Jakiś czas temu, na poczcie, stałem w kolejce do okienka. Przede mną starsza pani kupowała znaczki na wielkanocne kartki. Płacąc sięgnęła do portfela, który wypełniony był fotografiami rodzinnymi. Moją uwagę zwróciło zdjęcie młodego człowieka w białej koszuli i krawacie. Wyglądał bardzo odświętnie. Jednak jego oczy zdradzały prawdziwą naturę... Odniosłem wrażenie, że to jeden z niewielu momentów w jego życiu, gdy wyglądał tak niewinnie. Właśnie ten moment jego matka (babcia?) postanowiła zapamiętać. Włożyła zdjęcie do portfela i odtąd obraz chłopaka w białej koszuli towarzyszy jej codziennie w sklepie, kiosku, na poczcie. Zacząłem śledzić te fotografie. Udokumentowałem ok.15 portfeli i na ich podstawie namalowałem obrazki.


A while ago I was in a queue at te Post Office. At the front of me, an elderly Lady was buying stamps for the Eastern cards. When she paid she took out her wallet full of family photos. My attention drew the picture of a boy in a white shirt and tie. He looked Sunday best, but his eyes were giving away his real nature... I got the impression, that this was one of the rare moments in his life, that he looked so innocent. And that was the very moment that his mother (grandmother?) decided to remember. She put the picture inside of her wallet, and from that time on it is with her in the shops, kiosks, at the post office. I started to hunt these kind of wallets. I managed to documentate 15, and paint small pictures after them.

WIĘCEJ ZDJĘĆ/MORE PHOTOS...  exhibition 2010-04-17

NOTES/NOTEBOOK

Ostatnio dużo zajmowałem się nowymi mediami i praca z komputerem mocno mnie zmęczyła. Na nowo więc odkryłem przyjemność płynącą z oprawy książek/notesów, której nauczyłem się podczas studiów konserwacji i od tamtych czasów nie używałem. Pochłonęła mnie fizyczność i skupienie towarzyszące procesowi szycia książki, klejenia, dobierania materiału oprawy. Korzystając z momentu przejścia w rok 2010 zdecydowałem się stworzyć 16 notesów i wręczyć je osobom, z którymi czuję się w jakiś sposób związany. Niektóre pojawiły się w moim życiu bardziej jako idee, inne towarzyszą mi stale. Są wśród nich moi przyjaciele, ludzie z którymi współpracuję, rodzina. Chcę podzielić się z nimi, odkrytym przeze mnie na nowo, światem, w którym notatki prowadzi się ręcznie na papierze. Jednocześnie ciekawi mnie sam proces zużywania się rzeczy, nabierania przez nie wartości osobistej i historycznej. Chcę, aby po roku każdy sfotografował swój notes, po czym wybrał dwie kartki z jego wnętrza i mi je przekazał. W ten sposób rok 2011 rozpocznę z kolekcją 32 kartek, które wraz z czystymi stronami oprawię w nową całość. Przez cały ten czas będę się starał również znaleźć fundusze na wydanie całości - notesu częściowo zapisanego przez 16 różnych osób.



I decided to go back to the manual arts, and started to bind notebooks. I learned it at the conservation study and never used it since then. Now suddenly I found a pleasere in just sitting and sawing the papers, bindig it, making the cover... So I decided to create 16 small notebooks, that I gave away to different people. The people that were important to me last year - some of them appeared there as ideas, some, because we are close. I want to share the manual world with them.
In the same time I'm interested in the process of using up - how do the things become personal, and how do they use up. I would like people to carry it around for a year, and then take a photo of it and give away to me two pages from inside - the pages they will choose. In this way at the end of the year I'll have a collection of 32 pages that I will bind in a new notebook - I will also include some blank pages in it. In the perfect situation i'll have money at that time to print it out- a half used notebook.

RUSTICUS

*rusticus* (łac. wiejski) w odniesieniu do sztuki określa zbiór motywów potocznie kojarzonych z pejzażem wiejskim - pola, drzewa, dzikie zwierzęta itp. moja praca zlokalizowana będzie nad strumieniem przecinającym dolinę zgniłych mostów w gdańsku.


*rusticus* (lac. rular)- in arts it is the group of motives regarded as rular- trees, fields, wild animals. my work in faule bruecke in gdansk will be situated at the string in the valley.
exhibition curators: marcin dymiter, pawel duczmal

STUTTHOF


31.07.2009 o godz.22:00 została otwarta instalacja audiowizualna na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego w Sztutowie. Wspólnie z Marcinem Dymiterem (emiterem), na zaproszenie Galerii El z Elbląga, chcemy podkreślić ogólną atmosferę panującą w obozie - z jednej strony, zaś z drugiej - upływ czasu, który zaciera wspomnienia i obrazy. Przez cykl drobnych działań na terenie obozu w sferze dźwięku i obrazu spróbujemy uwypuklić pęknięcie pomiędzy światem katów i ofiar, światem systemu oraz ludzi mu podległych. Mordercza logika konstrukcji obozu, linia główna przebiegająca od bramy obozowej do krematorium wyznacza geometrię naszej pracy.
Nasza praca ma na celu wywołać emocję niepokoju, związanego z przestrzenią obozu koncentracyjnego, ale również odczuwaną instynktownie w obliczu czegoś nie do końca pojętego dla nas tu i teraz. W ramach projektu ukazało się dvd, oraz katalog.


"no title" it is an audiovisual installation at the ex - Nazi concentration camp in Stutthof. Together with Marcin Dymiter (emiter), invited by El Gallery in Elblag, we wanted to emphasize the camp's atmosphere, and the lapse of time, that fades away memories and pictures.
The main idea was working over the dichotomy of the two worlds: the prisoners, and the watchers. The murderous logic in the camp construction - the main line from the entrance to the crematorium - sets the geometry of our work.
We decided to bring out the emotion of uneasiness, binded to the space of concentration camp, but also instinctively sensed at the front of something, that is not fully understandable for us now, and here. Within the project there was a dvd release, and catalogue published.




HANDLE WITH CARE


Akcja uliczna przygotowana na Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych Archangielsk (Rosja)- 20-28.06.2009
W związku z kryzysem ekonomicznym wiele firm ulega likwidacji, bądź znacznej redukcji. Między nimi są polskie stocznie- symbol przemian 1989r. Robotnicy tracą pracę i szukają nowej. Spektakl zakłada hipotetyczną sytuację, w której stoczniowcy wysyłają się w kontenerze w świat- szukając lepszego życia, nowych doświadczeń, szczęścia...
Niespodziewanie mieszkańcy miasta zauważają kontener, z którego dobiega sentymentalna muzyka, stojący w centrum miasta. Co jest w środku? Skąd się wziął? Dlaczego tam stoi?
Sześciu stoczniowców przybywa w poszukiwaniu sensu życia, robiąc wyłom w codziennej rzeczywistości.
Spektakl trwa 3-4godziny nie mając wyraźnego początku, ani końca. Widzowie mogą dołączyć w każdej chwili.
Teatr Rondo, pomysł i reżyseria: Ludomir Franczak

With the economic crash lots of firms and companies got closed down, or substantially reduced. Among them there are also Polish Ship Yards- the historical enterprises which had their big influence on revolution 1989 in Poland. The workers are unemployed and looking for job. The performance shows a hypothetical situation in which shipbuilders send themselves in a big container into the world- looking for a better life, new experience, happiness...
All of sudden citizens of the city find the container standing right there- in the middle of their town, playing sentimental music. What's inside? Where did it come from? Why is it there?
6 shipbuilders are coming to find the sense of life, and interrupt your existence...

The performance takes ap. 3-4 hours, it doesn't indicate it's start, or stop. The spectators are welcome to join in any moment of the show.

WIĘCEJ O PROJEKCIE/MORE ABOUT THE PROJECT

OFF LOOP BARCELONA

"The elk" 1 min. loop is featured in the off program of Loop video festival in Barcelona. The video is screened from 21- 31 of May in the city space: Manostijeras, Notariat 7

1 min. video "The elk" jest pokazywane w ramach programu off festiwalu Loop w Barcelonie. Projekcja w przestrzeni miejskiej: Manostijeras, Notariat 7, w dniach 21-31 maja.

FAMILY TV

Nowy projekt performatwny Magdaleny i Ludomira Franczaków przygotowany na Bent Festival.
Prezentacja: The Tank, Nowy Jork, 17.04.2009., godz. 21:40
więcej...


New performative project by Ludomir and Magdalena Franczak, prepared for the Bent festival.
Presentation: The Tank, New York, 17.04.2009, 9:40 PM
read more...

ERFT

Projekt ERFT dotyczy wojennych losów mojej babci- Józefy Wandy Kraus (wcześniej Franczak), z domu Filipczakówny. Babcia przed wojną, wraz ze swoją rodziną mieszkała w Dolinie i w Kałuszu pod Lwowem. Całość projektu opiera się na tajemnicy rodzinnej, którą babcia powierzyła mojemu ojcu. więcej


I reveal the family secret, according to which, my real grandfather was a Hungarian doctor named Erft. This is a story, from the II world war, which little pieces pass by my ears from the beginning of my childhood.
The efect of research made in Poland and Hungary is a multimedia spectacle in which audio, theater, visual and historical media are mixed.
www.erftproject.blogspot.com

WYLICZANKI/COUNTING RHYMES

Instalacje zestawiające obrazy z dziecięcymi zabawkami z wyliczankami. W Galerii Haslekunst w Danii projekt zakładał też wspólne malowanie z dziećmi.









This is a series of installations puting together paintings with children's toys and tradtional counting rhymes. In Denmark it transformed into 3-days workshop with children.